książki dla dzieci niemowlaków nowości

Książeczki oglądamy sumiennie od pierwszego dnia po powrocie do domu ze szpitala, codziennie. Oczywiście z czasem dokładając bardziej zaawansowane pozycje do naszych „czytelniczych” sesji. Około 5 miesiąca pojawiło się u Poli większe zainteresowanie tematem i równie chętnie książki oglądała jak i zjadała, po przeczytaniu albo w trakcie. Teraz ma 8 miesięcy i proporcje zaczynają się zmieniać, na korzyść czytania. Z zainteresowaniem oglądamy całą książkę i nie zawsze chce ją sobie wsadzić do buzi. Wiadomo, takie z ruszającymi się dziobami i nóżkami wzbudzają emocje, trochę to książka, trochę zabawka do oglądania. Mamy i takie. Ale żeby zainteresować niemowlaka książki nie muszą być trzy-de i z wodotryskami. Dzisiaj książki, które – u nas – nadają się nie tylko do jedzenia. Nowości i ich starsze koleżanki.

To nie jest książka, Jean Jullien, wyd. Mamania

Książka praktycznie bez tekstu. Dwustronicowe ilustracje, 15 różnych obrazków, scenki rodzajowe, przedmioty codziennego użytku, coś z natury. Największy szał robi potworna paszcza na samym początku, śmiechom nie ma końca. Kort tenisowy nie wzbudza najmniejszego zainteresowania, chyba nie zostanie Jerzykiem a my bogaczami po dziecku. Tak naprawdę to myślę, że na każdą stronę przyjdzie czas i z każdej może być uciecha. Obrazki stanowią punkt wyjściowy do wspólnego bajdurzenia, na początku jednostronnego, tak że książka wymaga zaangażowania i inicjatywy. Poza tym pozycja pancerna, niełatwa do przeżucia.

książkowe-nowości-to-nie-jest-książka-jullien

książkowe-nowości-to-nie-jest-książka jullien

książkowe-nowości-to-nie-jest-książka jullien

książkowe-nowości dla najmłodszych to-nie-jest-książka jullien

Do kąpieli króliczku, Jörg Mühle, wyd. Dwie Siostry

Nie wiem komu się bardziej podoba; na razie chyba mnie bo cieszą mnie reakcje Poli. Krótka historia kąpieli małego króliczka, w której musimy aktywnie uczestniczyć. Na każdej stronie autor ma dla nas angażujące zadanie, tak jak w przekochanym „Śpij króliczku”, zawołaj, wytrzyj, posmaruj. Poli najbardziej podoba się gdy okazuje się, że suszarka jest zepsuta i trzeba dmuuuchać. Książeczka jest bardzo prosta, i w treści i wizualnie, ale nic więcej nie trzeba a ilustracje są urocze. Teraz chciałabym wszystko i wszędzie robić z króliczkiem! Panie Jörg, proszę rysować dalej.

do kąpieli króliczku książkowe nowości dla najmłodszych

do kąpieli króliczku książkowe nowości dla najmłodszych

There’s a bear on my chair, Ross Collins, wyd. Nosy Crow Ltd.

Zabawna, rymowana historia o myszce, którą podsiadł niedźwiedź polarny. Myszka próbuje różnymi sposobami się go pozbyć, ale przewrotnie skuteczny okazuje się tylko jeden sposób, mianowicie myszka postanawia let it gooo, let it gooo. Rymowanki są śmieszne i dla mnie, nie tylko wg dziecięcych standardów a ilustracje pocieszne i dowcipne. Pracujemy nad rymowaną polską wersją ;). Jedyny minus w tym momencie to duży format przy jednoczesnej wiotkości, trzeba się postarać, żeby małe łapki się do niej nie dorwały, trochę jak walka z formatem New York Timesa albo dawnej Rzeczpospolitej.

there's a bear on my chair książkowe nowości

there's a bear on my chair książkowe nowości

there's a bear on my chair

My jesteśmy krasnoludki, ilustracje Agnieszka Żelewska, wyd. Muchomor

Jedna z dwóch ulubionych piosenek Poli w wersji książkowej. Następną musimy kupić o starym niedźwiedziu, jest jeszcze kilka tytułów do wyboru. Pięknie zilustrowana. Czasem czytamy, czasem śpiewamy. W końcu nie muszę za każdym razem robić z siebie budki pod grzybem i udawać, że mam krasną czapkę. Raptem kilka stron, mała rzecz a cieszy.

my jesteśmy krasnoludki nowości książkowe dla najmłodszych

my jesteśmy krasnoludki nowości książkowe dla najmłodszych

my jesteśmy krasnoludki nowości książkowe dla najmłodszych

 

Kolejne książki są na rynku już od jakiegoś czasu, niektóre dłuższego niż inne. Nam podobają się bardzo, a sądząc po reakcji trochę starszych dzieci, niektórym zapowiada się dłuższa kariera w naszej biblioteczce.

Raz Dwa Trzy – Słyszymy i Mówimy, Joanna Bartosik, wyd. Widnokrąg

Część „Słyszymy” skupia się na wyrazach dźwiękonaśladowczych a część „Mówimy” na zwrotach grzecznościowych i innych codziennych komunikatach. Obie książki opatrzone są bardzo ciekawymi ilustracjami, kolorowymi w sam raz. Pies pedałuje na rowerze, papuga i koza jak z obrazu Chagalla, wiewiór i lis na ławeczce, jak panowie spod sklepu z Amareną albo innym wiśniowym Balonem w ręce – obrazki jak widać są stymulujące też dla dorosłych, ja mam dużo różnych skojarzeń. W obu książkach znajdziemy to co sami codziennie mówimy do naszych dzieci, w trakcie zabaw i opowiadania im o świecie, tak więc stanowią świetną pomoc w rozwijaniu mowy. Jest jeszcze pierwsza część, dla najmłodszych, „Widzimy” z kontrastowymi obrazkami. Plus za fajne okładki.

raz dwa trzy słyszymy mówimy książki dla najmłodszych

raz dwa trzy słyszymy mówimy książki dla najmłodszych

raz dwa trzy słyszymy mówimy książki dla najmłodszych

Przesuń paluszkiem, Gabriele Clima, wyd. Wilga

Na razie testujemy jedną część, o zapadającym wieczorze. Pola jeszcze sama nie umie przesunąć paluszkiem gdzie trzeba, czasem tam tylko pogmera i muszę pomóc. A czasem przesunie ręką całą kartkę – to jej ulubiona strona, z nietoperzami, bo łatwiej jej przesunąć cały obrazek niż certolić się z trafieniem w wyznaczone miejsce, które nie działa jakby chciała. Każda strona jest z innej bajki, trochę codzienności, trochę przyrody, i trochę magicznego klimatu. Chętnie zainwestuję w pozostałe części, przyjemnie się to razem czyta; tę część zwłaszcza przed snem.

przesuń paluszkiem gdy przychodzi wieczór książki dla najmłodszych

przesuń paluszkiem gdy przychodzi wieczór książki dla najmłodszych

przesuń paluszkiem gdy przychodzi wieczór książki dla najmłodszych

Już jadę, Hervé Tullet, wyd. Babaryba

W serii są jeszcze trzy tytuły, mnie urzekła „Już jadę”. Historia mamy pędzącej do domu samochodem przez łąki, knieje i bezdroża, do stęsknionego dzidziola. Na każdej stronie autko pokonuje inne przeszkody, a w oddali ciągle majaczy nam domek do którego spieszymy. Graficznie książka jest bezbłędna, niczego innego nie można się spodziewać po mistrzu Tullecie.

już jadę tullet książki dla najmłodszych

już jadę tullet książki dla najmłodszych

już jadę tullet książki dla najmłodszych

Mała panda

Książeczka o kolorach, malutka, zgrabna, z grzechotką i gryzakiem. Dostałyśmy ją w prezencie i mi spodobała się od pierwszego przejrzenia, ma bardzo przyjemne ilustracje. Sympatyczna panda spotyka zwierzątka w różnych kolorach i sama też ma na każdej stronie jakiś gadżet w danym kolorze. Problem mam z fioletowym koalą, panda akurat wtedy trzyma fioletowy kubek i aż ciśnie mi się na usta, że Mała Panda to chyba ma tam lemoniadę z woltami i ma takie różne zwiiidy. Pola bardzo chętnie ściąga ją sobie z półki, bo grzechocze, ma gumowy gryzak i jest poręczna, więc do konsumowania nadaje się doskonale. Jak już ją faktycznie czytamy razem, to ogląda z zainteresowaniem i od dłuższego czasu chętnie się jej przygląda.

mała panda książki dla najmłodszych

mała panda książki dla najmłodszych

mała panda książki dla najmłodszych

książkowe-nowości-i-przeboje dla najmłodszych

książkowe-nowości-i-przeboje dla najmłodszych

książkowe-nowości-i-przeboje dla najmłodszych

książkowe-nowości-i-przeboje dla najmłodszych

książkowe-nowości-i-przeboje dla najmłodszych