zielone curry z ananasem blw

U nas w domu uwielbiamy wszelkie curry. Ostre, łagodne, żółte, zielone, z warzywami, z owocami. A im szybciej się je przygotowuje, tym bardziej uwielbiam je ja. Ostatnim hitem jest zielone curry z warzywami i ananasem. Zgodnie z oryginalnym przepisem używałam zielonej pasty curry, ale kiedy Pola zaczęła jeść z nami już gotowe posiłki, przerzuciłam się na wyrób własny mieszanki przypraw, bo te gotowe za mocno palą rurę no i oczywiście mają sól. Do curry dajemy kalafior, brokuła, cukinie, ziemniaka, groszek, fasolke szparagową albo jakąś kombinację z powyższych składników, tak więc zdrowie, zdrowie, zdrowie. Pastę curry łamiemy mlekiem kokosowym i dorzucamy soczystego, słodkawego ananasa dla smaku. Wszystko okraszamy świeżą kolendrą dla aromatu i rześkości i podajemy na ryżu. Na samym początku Pola dostawała ugotowane na parze brokuły i kalafiora i kawałki ananasa, a w 9 miesiącu całe danie, które dosoliliśmy po odłożeniu jej porcji.

SKŁADNIKI

  • zielona pasta curry* – ja daję 3/4 łyżeczki, wychodzi średnio ostre
  • warzywa wg uznania kalafior, brokuł, cukinia, ziemniak, groszek, fasolka szparagowa w kawałkach
  • pół ananasa pokrojonego w kostkę
  • mleko kokosowe, puszka
  • olej

DO PODANIA

  • ryż
  • świeża kolendra

W garnku podgrzewamy olej i rozprowadzamy w nim pastę curry, dolewamy mleko kokosowe i zagotowujemy. Do garnka wrzucamy warzywa, w takiej kolejności, żeby się nie rozgotowały. Dodajemy ananasa, posypujemy kolendrą i serwujemy na ryżu.

* Pasta w słoiczku składa się w 30% z chilli więc odpada dla malucha. Moja wersja domowa pod tym względem rozmija się z oryginałem, można uznać, że to taka bardziej wariacja na temat. Ucieram w moździerzu ociupineczkę chilli, pół małej drobno poszatkowanej cebulki, drobno pokrojoną trawę cytrynową, zmiażdżony duży ząbek czosnku. Dodaję imbir, kmin rzymski w proszku, suszoną kolendrę i kurkumę do smaku, plus trochę soku z limonki. Do naszej części dodaję sól i dużo więcej chilli. Nie zajmuje to specjalnie dużo czasu. Czasem, kiedy mam ochotę na ostrzejsze danie pastę robię tylko dla Poli a nam serwuję oryginał. P.S. Lojalnie uprzedzam, że dodanie kurkumy do czegokolwiek wiąże się z dogłębnym czyszczeniem krzesełka, jeśli jest białe 😉